Uwaga

Dopiero przy pisaniu któregoś kolejnego wpisu zauważyłem, że popełniłem jedną dość poważną gafę w moim pierwszym wpisie. Już spieszę ze sprostowaniem. Po latach prowadzenia zajęć mam nawyk zwracania się bezpośrednio do słuchaczy. W pisaniu pozwoliłem sobie na zwracanie się do Ciebie czytelniku w drugiej osobie liczby pojedynczej (rzadziej w drugiej osobie liczby mnogiej). Mam nadzieję, że nie masz mi za złe, że od razu przeszedłem do formy “na Ty”.

Zastanawiam się, co na to powiedziałby Łukasz Kielban, z blogu https://czasgentlemanow.pl/ (to znów nie jest żadna zorganizowana akcja). Obejrzałem wiele jego filmów na YouTube, przeczytałem dużo mniej artykułów na blogu. Bardzo cenię sobie jego zdanie, w tym na tematy związane z relacjami międzyludzkimi. Z jednej strony darzę Ciebie, Drogi Czytelniku, szacunkiem, ale z drugiej strony, mam wrażenie, że wszystkich zajmujących się programowaniem, łączy jakaś szczególna więź. No dobra, teraz już chyba przesadziłem. Chodzi o to, że we wszystkich miejscach, gdzie pracowałem jako programista, od razu przechodziłem ze wszystkimi współpracownikami “na Ty”. Uczelnia była od tego pewnym odstępstwem – z kilkoma osobami, mimo długiej współpracy, nigdy nie “wypiłem bruderszaftu”.

Wracając do tematu, mam nadzieję, że przyjąłeś Czytelniku moje wytłumaczenie poufałej formy zwracania się do Ciebie. Liczę też, że nie zniechęci Cię to do czytania mojego bloga. Teraz chciałbym przejść do głównego powodu, dla którego tworzę ten wpis.

Niczego nie zakładam na Twój temat. Nie chciałem, żebyś poczuła się urażona, tym że zwracam się używając rodzaju męskiego. Nie chciałbym dyskryminować kogokolwiek. Ale pozwól, Droga Czytelniczko, że będę kontynuował zwracanie się przy użyciu rodzaju męskiego. Po prostu wyobraź sobie moje zażenowanie, że nie mogę w każdym miejscu używać dwóch form na raz – wydaje mi się, że na dłuższą metę nie dałoby się tego czytać, a już na pewno pisanie takiego tekstu byłoby bardzo ciężkie.

Aspirujący twórca internetowy, który zna się na programowaniu i chce się dzielić wiedzą

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Scroll to top